skip to Main Content

Czy CIT estoński i IP BOX idą w parze?

Ustawodawca od kilku lat – z mniejszym lub większym sukcesem – próbuje „ulżyć” przedsiębiorcom w ich niedoli podatkowej. W jednym miejscu lekko poluzuje więzy fiskalne, w innych nieco zaciśnie. Najbardziej głośnymi i doniosłymi projektami obniżenia podatków są wprowadzana w roku 2019 instytucja IP BOX, oraz obecnie hucznie zapowiadany Estoński podatek dochodowy. Firmy z branży badawczo- rozwojowej mogą się jednak rozczarować. CIT estoński i ulga na innowacje najprawdopodobniej nie będą mogły być łączone.

Ulga IP BOX jest dosyć świeżym rozwiązaniem, bo wprowadzonym od 1 stycznia 2019 roku w art. 24d ust. 2 ustawy o CIT. Uprawnia do skorzystania z niższej – 5% stawki podatku dochodowego w rocznym rozliczeniu tych podatków przez podmioty uzyskujące dochody z komercjalizacji wytworzonych lub rozwiniętych przez nie kwalifikowanych praw własności intelektualnej w drodze działalności badawczo-rozwojowej. Z kolei CIT estoński ma wejść w życie na początku 2021 roku. Dzięki niemu firmy nie będą płaciły podatku w miesięcznych czy kwartalnych zaliczkach ani rozliczały się rocznie. Będą go płaciły dopiero w momencie wypłaty zysku (dywidendy).

Czym jest ulga IP BOX i kto może z niej skorzystać?

W przepisie art. 24d ustawy o podatku CIT wprowadzono preferencyjne zasady opodatkowania dochodów z działalności o charakterze innowacyjnym. Opodatkowanie to wynosi 5% i jest naliczane od dochodów uzyskiwanych przez podatnika z praw własności intelektualnej, których podatnik jest właścicielem, współwłaścicielem, użytkownikiem lub posiada prawa do korzystania z nich na podstawie umowy licencyjnej.

Koniecznym warunkiem dla skorzystania z omawianej preferencji jest prowadzenia przez podatnika działalności badawczo-rozwojowej (B+R) bezpośrednio związanej z wytworzeniem, komercjalizacją, rozwojem lub ulepszeniem prawa własności intelektualnej.

Do rzeczonych praw własności intelektualnej zaliczają się:

  • Autorskie prawo do programu komputerowego
  • Prawo ochronne na wzór użytkowy
  • Prawo rejestracji wzoru użytkowego
  • Prawo rejestracji topografii układu scalonego
  • Dodatkowe prawo ochronne dla patentu na produkt leczniczy lub ochrony roślin
  • Wyłączne prawo do nowej odmiany roślin
  • Prawo rejestracji produktu leczniczego i weterynaryjnego dopuszczonego do obrotu
  • Patent

 
Na czym będzie polegał estoński podatek dochodowy?

Według koncepcji wypracowanej w Estonii, podatek od osób prawnych odprowadzany jest nie od wypracowanego przez podatnika zysku w danym roku, lecz dopiero w momencie wypłaty owego zysku w formie dywidendy. W praktyce oznacza to, że dopóki pieniądze pozostają w firmie, np. dochód zostaje reinwestowany w kolejne przedsięwzięcia rozwojowe, fiskus nie będzie domagał się podatku. Przedsiębiorstwo zapłaci CIT dopiero wówczas, gdy zechce wykorzystać wypracowany w firmie majątek do innych celów, np. na konsumpcję, finansowanie nowy przedsięwzięć czy wypłatę zysków swoim udziałowcom.

Oczywiście ulga nie obejmie każdej firmy – dotyczy ona wyłącznie szczegółowo określonych grup przedsiębiorców.

Estoński CIT skierowany jest do małych i średnich spółek kapitałowych, których przychody nie przekraczają 50 mln zł, a ich udziałowcami są wyłącznie osoby fizyczne. Co więcej spółki te nie mogą posiadać udziałów w innych podmiotach gospodarczych, muszą zatrudniać co najmniej 3 pracowników (oprócz udziałowców), ich przychody pasywne nie przewyższają przychodów z działalności operacyjnej, a także wykazują nakłady inwestycyjne. Ważnym jest, że wszystkie te kryteria muszą być spełnione jednocześnie.

 
Mimo iż, takie rozwiązanie jest „chwalone” za wspieranie innowacyjności i rozwój firm, to należy mieć na uwadze, że ominie ono większość świeżych biznesów. Mało którego przedsiębiorcę na początku jego ścieżki zawodowej będzie stać na zatrudnienie 3 pracowników na umowie o pracę w pełnym wymiarze czasu pracy.

Estoński CIT nie taki innowacyjny

Z oczywistych przyczyn nie możemy jeszcze liczyć na interpretacje podatkowe Dyrektora Krajowej Izby Skarbowej czy orzecznictwo sądów administracyjnych, a to dopiero wskazane podmioty wyznaczą praktyczny zakres estońskiego podatku dochodowego. Jednakże już teraz otrzymujemy informację, że koncepcja estońska będzie wykluczała większość ulg podatkowych, w tym również IP BOX.

Zgodnie z instrukcjami Ministerstwa Finansów spółka, która zdecyduje się na estoński rodzaj opodatkowania, nie będzie mogła korzystać z ulgi na działalność badawczo-rozwojową. Resort zauważa, że w systemie estońskim funkcjonować będą przedsiębiorstwa systematycznie zwiększające wartość swoich nakładów inwestycyjnych, co przekładać się będzie na wzrost dochodowości produkcji. Obecnie funkcjonujące ulgi w CIT (IP Box oraz ulga na działalność B+R) mają za zadanie stymulować inwestycje i innowacje w przedsiębiorstwach, co w systemie klasycznego CIT oznacza zmniejszenie wysokości dochodu podlegającego opodatkowaniu. Minerstwo podkreśliło, że w systemie estońskim nagrodą dla podatnika jest odroczenie opodatkowania dochodu. W rezultacie więc, gdyby dopuścić możliwość stosowania tych preferencji w systemie estońskim, zakładany cel wprowadzenia tego nowego modelu opodatkowania mógłby nie zostać osiągnięty.

Eksperci podatkowi nie zgadzają się ze stanowiskiem Ministerstwa

Jednoznacznie negatywne stanowisko Resortu Finansów skierowane do branży badawczo-rozwojowej, zdaniem ekspertów podatkowych jest niezrozumiałe. Praktyka podatkowa wskazuje, że estoński CIT oraz ulga IP BOX może zostać pogodzona.

Połączenie obu korzyści, tj. zarówno ulgi IP Box oraz rozliczania CIT na zasadach estońskich, jest możliwe. Należy pamiętać, że pomimo iż obie preferencje podatkowe mają na celu zwiększenie innowacyjności polskich przedsiębiorstw oraz nakładów ponoszonych w tym celu, ich konstrukcja jest zupełnie inna.
Dopiero zastosowanie obu korzyści może przyczynić się do osiągnięcia wskazanego celu. Dzięki takiemu rozwiązaniu podatnicy prowadzący działalność B+R, skutkującą wytworzeniem kwalifikowanych IP, będą premiowani za zwiększanie nakładów inwestycyjnych.

Katarzyna Adamowicz, Head of Tax w KR Group

Eksperci uważają, że przy połączeniu omawianych instytucji wydatki poniesione na działalność B+R stanowiłyby koszty kwalifikowane, które następnie zmniejszałyby dochód do opodatkowania. Sam dochód opodatkowany byłby dopiero w momencie, w którym spółka wypłaciłaby go jej udziałowcom. Takie rozwiązanie stoi w pełnej zgodzie z celem projektu Resortu Finansów, gdyż podatnik odraczając moment zapłaty podatku, przeznaczałby wypracowany dochód na nakłady inwestycyjne, a jeżeli doszłoby do obowiązku zapłaty podatku, dochód byłby pomniejszony o koszty kwalifikowane wynikające z prowadzonej przez podatnika działalności B+R.

Celem ulgi IP BOX jest nagrodzenie podatnika za prowadzenie działalności badawczo-rozwojowej. Z kolei estoński podatek dochodowy stanowi gratyfikację za systematyczne zwiększanie wartości swoich nakładów inwestycyjnych. Tak więc obie ulgi mają inne zadania, które jednak nie stoją ze sobą w sprzeczności.

Podatnik będzie musiał wybierać

Jeżeli nowelizacja ustawy o podatku CIT wejdzie w życie w kształcie, który forsuje Ministerstwo, przedsiębiorcy – z kalkulatorem w ręku – będą musieli wyliczyć, które rozwiązanie będzie dla nich korzystniejsze.

Porównując tzw. próg wejścia obu instytucji, można przewidywać, że przedsiębiorcy wybiorą obecnie funkcjonujące ulgi. Na korzyść IP BOX przemawia krótszy i prostszy katalog przesłanek. Wątpliwości budzi także brak określenia zasad wyjścia z rozwiązania estońskiego. Mimo krótkiego okresu do wejścia nowego reżimu podatkowego, podatnicy w dalszym ciągu nie mają informacji, czy możliwe będzie rozpoczęcie korzystania z odroczonego terminu płatności podatku, a następnie zmienienie go na rzecz ulgi na innowacje.

Sprawdź:

IP BOX – preferencje podatkowe dla innowatorów [broszura informacyjna]

5% stawka podatku dochodowego dla innowatorów – IP BOX!

Back To Top