Choć doraźnie zablokowano wejście w życie restrykcyjnych zmian, dla dyrektorów finansowych i doradców sukcesyjnych nie jest to sygnał do zaprzestania działań naprawczych. Wręcz przeciwnie – zawetowany projekt stanowi mapę drogową intencji organów podatkowych.
Zakres i kierunek planowanych zmian w opodatkowaniu fundacji rodzinnych
Projekt nowelizacji zmierzał do wyraźnego ograniczenia zakresu preferencji dostępnych dla fundacji rodzinnych. Jednym z kluczowych kierunków było włączenie ich w reżimy, które dotychczas dotyczyły klasycznych struktur holdingowych, w tym regulacji dotyczących zagranicznych jednostkach kontrolowanych (CFC) oraz podatku od niezrealizowanych zysków (exit tax).
Reżim CFC i exit tax: Fundacja pod specjalnym nadzorem
Planowana nowelizacja zmierzała do bezprecedensowego włączenia fundacji rodzinnych w systemy uszczelniające, które dotychczas dotyczyły klasycznych struktur holdingowych oraz podmiotów operacyjnych. Największe kontrowersje budziły dwa obszary:
- Zagraniczne Jednostki Kontrolowane (CFC): Projekt zakładał opodatkowanie fundacji od dochodów jej zagranicznych spółek zależnych, bez względu na to, czy dochód ten został wypłacony. W praktyce fundacja inwestująca np. w akcje spółek technologicznych w USA czy Europie Zachodniej mogłaby zostać obciążona surowiej niż inwestor indywidualny, co podważało sens fundacji jako wehikułu chroniącego kapitał.
- Podatek od niezrealizowanych zysków (exit tax): Rozszerzenie tej daniny na fundacje rodzinne stwarzało ryzyko opodatkowania zdarzeń o charakterze czysto restrukturyzacyjnym. Przeniesienie zarządzania majątkiem czy zmiana rezydencji mogłyby generować obowiązek podatkowy od "papierowego" zysku, mimo braku realnej sprzedaży aktywów.
Takie podejście niosło ze sobą ryzyko wypaczenia sensu dotychczasowych regulacji. W wielu przypadkach fundacja inwestująca za granicą w sposób transparentny i gospodarczo uzasadniony mogłaby zostać opodatkowana surowiej niż w sytuacji analogicznych inwestycji realizowanych bezpośrednio. Projekt nie różnicował bowiem struktur sztucznych od tych opartych na rzeczywistej działalności i substancji ekonomicznej.
Nieruchomości: Koniec ery szerokiego najmu bez podatku?
Jednym z najczulszych punktów nowelizacji była próba drastycznego ograniczenia zwolnienia z CIT dla przychodów z nieruchomości. Fiskus chciał ograniczyć preferencję wyłącznie do pasywnego najmu mieszkaniowego. Oznacza to, że wszelkie formy aktywnego zarządzania – najem krótkoterminowy, zakwaterowanie pracownicze czy skomplikowane struktury najmu powierzchni komercyjnych (office/retail) – miały zostać wyłączone z obecnej ulgi i opodatkowane stawką nawet 25% CIT. Choć przepisy te nie weszły w życie, widzimy wyraźny trend w kontrolach: organy coraz częściej kwestionują "pasywność" dochodów nieruchomościowych w fundacjach.
Bariera 36 miesięcy: Elastyczność vs. Podejrzenie o optymalizację (lock-up)
Całość zmian dopełniał mechanizm minimalnego okresu (36 miesięcy) utrzymywania aktywów nabytych od podmiotów powiązanych. Rozwiązanie to miało ograniczać szybkie transfery majątku, ale jednocześnie znacząco zmniejszało elastyczność planowania i reorganizacji w ramach rodzinnych struktur kapitałowych.
Obowiązujące zasady i aktualne obszary ryzyka podatkowego
Zablokowanie nowelizacji przepisów oznacza formalnie pozostawienie obecnych zasad opodatkowania fundacji rodzinnych. W praktyce jednak nie jest to równoznaczne z pewnością podatkową. Aktualne przepisy pozostawiają szerokie pole do interpretacji, a wiele kluczowych zagadnień nie zostało dotychczas jednoznacznie rozstrzygniętych ani w interpretacjach, ani w orzecznictwie.
Szczególne wątpliwości budzi granica pomiędzy pasywnym zarządzaniem majątkiem a działalnością gospodarczą. Dotyczy to zwłaszcza nieruchomości, gdzie brak precyzyjnych definicji powoduje, że podobne modele działania bywają oceniane odmiennie. Najem krótkoterminowy, usługi zakwaterowania czy pośrednie korzystanie z nieruchomości przez spółki zależne fundacji, pozostają obszarami o podwyższonym ryzyku.
Równie istotne znaczenie ma dziś sposób dokumentowania celu istnienia fundacji i podejmowanych przez nią decyzji. Organy podatkowe coraz częściej analizują nie tylko skutki podatkowe, lecz także kontekst gospodarczy i sukcesyjny działań fundacji. Jest to w pełni zrozumiałe w kontekście celu w jakim fundacja rodzinna została wprowadzona do polskiego porządku prawnego. Dlatego brak spójnej narracji, lakoniczne uchwały czy niespójność pomiędzy statutem a praktyką mogą stać się argumentem przeciwko podatnikowi, nawet przy formalnej zgodności z przepisami.
Wnioski dla zarządów i fundatorów: Niebezpieczny brak komfortu interpretacyjnego
Pozostanie przy obecnych przepisach nie oznacza bezpieczeństwa. Pozostajemy w stanie "zawieszenia", w którym brak precyzyjnych definicji działalności gospodarczej fundacji jest wykorzystywany przez organy w drodze indywidualnych interpretacji.
Co zarządy i fundatorzy powinni teraz zrobić?
- Audyt "pasywności": Weryfikacja, czy dochody z najmu nieruchomości i praw majątkowych nie noszą znamion działalności operacyjnej w rozumieniu fiskusa.
- Przegląd dokumentacji celowej: Organy coraz śmielej stosują klauzulę przeciwko unikaniu opodatkowania (GAAR). Statut fundacji i uchwały zarządu muszą jednoznacznie odzwierciedlać cele sukcesyjne i ochronne, a nie wyłącznie podatkowe.
- Weryfikacja struktur zagranicznych: Nawet bez nowych przepisów CFC, posiadanie spółek w jurysdykcjach o niskim opodatkowaniu wymaga od fundacji posiadania rzeczywistej obecności gospodarczej (tzw. substance).
Weto Prezydenta dało czas, ale nie dało immunitetu. Obecny moment to najlepsza okazja do "uszczelnienia" struktur, zanim kolejna propozycja legislacyjna – być może jeszcze bardziej rygorystyczna – trafi do prac parlamentarnych.




